Perfumowany balsam do ciała NC Rebellion

Każda z nas z pewnością przepada za pięknymi, markowymi zapachami… Ba! Nawet ma swój ulubiony zapach albo marzy o tym, aby znalazł się na półce!

 

Co zrobić  kiedy ulubiony zapach się skończył, a obecnie nie ma mamy możliwości aby go zakupić? Co zrobić kiedy zapach utkwił nam tak bardzo w głowie, a nie stać nas na kolejną buteleczkę? Firma Nails Company dla nas rozwiązała ten problem – wprowadziła balsamy oraz kremy do rąk inspirowane zapachami znanych marek.

 

Dzięki uprzejmości firmy NC miałam okazję przetestować jeden z balsamów. Na targach LNE Pan Aleksander zaprezentował mi zapach Rebellion  i… to był strzał w 10!

 

13383757_1155731874471630_163058507_o

Balsam jest inspirowany zapachem Yves Saint Laurent Manifesto L’Elixir. Skoro zapach ma tutaj grać główną rolę, to zacznijmy od analizy nut zapachowych:

 

Czarna porzeczka, bergamotka, konwalia, jaśmin wielkolistny, cedr, drzewo sandałowe, wanilia, fasolka tonka. 

Skoro zapach balsamu był inspirowany zapachem Yves Saint Laurent, postanowiłam też sprawdzić nuty zapachowe tych perfum. Wszystkie nuty które zawierają się w balsamie, występują również w perfumach. To znaczy, że producent nas nie oszukał. Używając tego balsamu, faktycznie poczujemy nuty zapachu Yves Saint Laurent.

 

Jeśli chodzi o wygląd, to zarówno balsamy jak i kremy do rąk są w wygodnym opakowaniu z pompką. Dzięki temu, do środka nie przedostają się żadne bakterie, nie traci swoich właściwości i zapachu. Oprawa graficzna jest prosta, ale elegancka i również nawiązuje do barw wiodących flakonika perfum.

Balsamy do ciała są dostępne w opakowaniach o pojemności 300ml w cenie 29,90zł, natomiast kremy do rąk o pojemności 200ml za 22,00złm a produkty te można nabyć bezpośrednio na stronie NC – link do sklepu.

 

 

A teraz moje odczucia dotyczące balsamu:

Konsystencja balsamu jest lekka, balsam ma przyjemny, ładny budyniowo różowy kolor.

13410596_1155732144471603_190081106_o

Z racji tego, że uwielbiam balsamy do ciała i mam ich sporą kolekcję, a nie znalazłam (do czasu odkrycia tego balsamu) swojego numeru jeden, to ten został dokładnie przeze mnie przetestowany.

 

W balsamach najbardziej nie lubię efektu klejącej się skóry. Zwłaszcza w cieplejsze dni nie lubię, kiedy po założeniu ubrań wszystko się lepi. Nie lubię też, gdy kupuję balsam bo spodobał mi się jego zapach, a po nałożeniu na skórę zapach ten natychmiast się ulatnia. Żadna tego typu „niespodzianka” tutaj mnie nie spotkała. Balsam świetnie nakłada się na skórę, nie pozostawia tłustej warstwy, a co najważniejsze zapach utrzymuje się dobrych kilka godzin! Jestem tym naprawdę pozytywnie zaskoczona. Zapach nie jest nachalny, męczący. Jest elegancji i naprawdę skóra pięknie pachnie! Producent nie obiecuje nam spektakularnych efektów pielęgnacyjnych więc się tego nawet nie spodziewałam. Jednak na etykiecie jest informacja, że zawiera wit. A, E B6 oraz olejek z pestek winogron. Dla mnie jednak jest to balsam typowo zapachowy i tego będę się trzymać.

 

Jeśli chodzi o balsamy zapachowe to jest to dla mnie numer 1 i jak tylko skończy mi się to opakowanie to kupię na pewno kolejne. Jest to świetna alternatywa jeśli faktycznie spodoba nam się jakiś zapach, a nie mamy możliwości od razu go zakupić.

 

Może spośród tych balsamów znajdziecie swój zapach? NC w swojej ofercie ma balsamy inspirowane również innymi zapachami które znajdziecie tutaj: klik

 

A was zapraszam do polubienia profilu oczyipazurki.pl na fb klik gdzie będziecie na bieżąco z informacjami oraz zdjęciami moich prac.