Recenzja maski kompres od Garnier

Kolejny test za mną!

Tym razem to maseczka w postaci kompresu –  super nawilżenie i oczyszczenie dla skóry normalnej i mieszanej z ekstraktem z zielonej herbaty od Garnier.

 

16237321_1363879696990179_1667980263_n

Maseczkę miałam przyjemność przetestować, dzięki zaproszeniu od wizaż.pl i z niecierpliwością czekałam aż dotrze.

Maska jest na rynku nowością, szczerze mówiąc, rozglądałam się za nią w drogeriach i niestety nigdzie jej nie znalazłam. Na stronie Garniera też nie znalazłam wielu informacji.

Nigdy nie miałam do czynienia z tego typu maseczkami. Przyzwyczaiłam się do tego, że używam masek w tubkach, brudzę sobie ręce a potem jeszcze bawię się w jej zmywanie.

Co nam obiecuje producent? Nawilżenie oraz oczyszczenie skóry – ekwiwalent tygodnia w zaledwie 15 minut… efekt natychmiastowy!

Maskę otrzymujemy w dość dużym opakowaniu, z tyłu jest opis oraz instrukcja obsługi oraz skład.

 

16176027_1363879716990177_135506908_n

Maseczkę wyciągamy z opakowania, nakładamy na twarz w taki sposób, aby folia znajdowała się na zewnątrz. Następnie ściągamy ją i pozostawiamy na 15 minut. Maseczka posiada otwory na oczy, nos oraz usta.

Tak wygląda po ściągnięciu:

 

16196393_1363879643656851_2057627248_o

Na początku uczucie zimna podczas nakładania na twarz jest paraliżujące, ale da się przeżyć – w końcu czego nie zrobimy dla urody? Kompres ciężko idealnie dopasować do twarzy, ale nie jest to według mnie żadnym problemem. Po 15 minutach ściągamy maseczkę a pozostałość możemy zostawić, lub zetrzeć chusteczką.

 

Efekty?

 

Maseczka po ściągnięciu daje uczucie odświeżenia, czystej skóry oraz nawilżonej. Maseczka z pewnością może być dopełnieniem pielęgnacji cery ale w to, że jest ona tygodniowym ekwiwalentem nawilżenia nie wierzę. Jest to dość mocno przesadzona obietnica ze względu na to, że przecież każda z nas posiada inne potrzeby nawilżenia skóry. „Obliczenia zostały wykonane na podstawie średniej ilości gliceryny zawartej w kremach Essentials Hydration. Test konsumencki – 59 kobiet – 3 aplikacje w tygodniu.

 

Podsumujmy:

 

Plusy:

 

+ poręczne opakowanie – idealne na podróż a i na półce z kosmetykami zaoszczędzimy miejsca

+ łatwa aplikacja – nie brudzimy rąk, oszczędzamy też czas!

+ brak uczucia ściągnięcia na twarzy

+ nie brudzi ubrań

+ Przyjemne ściąganie, nie musimy się bawić w zmywanie pozostałości, bo można ją wsmarować w twarz lub zetrzeć chusteczką

+ Przyjemne uczucie po ściągnięciu

 

 

Minusy:

 

– ciężko dopasować maskę do twarzy

– cena – koszt maski to ok. 10zł, co przy co tygodniowym stosowaniu daje nam średnio 40zł.

– wygórowane obietnice producenta

Zdecydowanie maska ma więcej zalet! Każda z was powinna ją wypróbować!